Szuflada

…bo życie jest ciekawe

Mieli być trzej królowie

Manfred Sutor - Fotolia

Chcąc kupić kartki świąteczne weszłam do księgarni i zaszyłam się między półkami. I nagle mój szary poranek stał się kolorowy, a wszystko to z powodu podsłuchanej rozmowy.

Do księgarni wchodzi dziarskim krokiem szpakowaty pan. Widać, że z właścicielką księgarni zna się doskonale. Żartują i zdrabniają swoje imiona. Z rozmowy wynika, że energiczny pan jest dostawcą książek, ale również akcesorii świątecznych. Ma w ofercie aniołki, stroiki, ozdoby oraz szopki. W pewnym momencie dzwoni telefon hurtownika. Rozmowa ze spokojnej przybiera na sile, aż staje się głośna i nerwowa: Jak to nie ma króli!? Co z tego, że jest Matka Boska. Przecież przy żłóbku była Maryja prawda…!? Co pani powie…? cztery Matki Boskie…? No tak! Pomylili się i dali Matki Boskie zamiast trzech króli. To pewnie dlatego, że też była na klęczkach, a kolorystyka przecież taka podobna… Hurtownik zamyślił się i już bardzo miłym głosem dodaje: Przepraszam panią za pomyłkę. Reklamację uwzględniam. Zaraz przyjadę i wymienię feralną szopkę.

Po odłożeniu słuchawki, żali się do pani sprzedawczyni: Chińczyki znowu pomylili figurki… Do widzenia i Wesołych Świąt! – energicznie wychodzi.

Jestem usatysfakcjonowana, kupuję kartki i wychodzę nie życząc jeszcze „Wesołych Świąt”. Dlaczego? Bo ja jeszcze tu wrócę! Po co? By zaszyć się w książkach i podsłuchiwać…

Gdańsk, 9 grudnia 2011

opublikowany na: podprad.pl

Grudzień 9, 2011 Posted by | felieton, relacja z wydarzenia | , , , , | Dodaj komentarz

   

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.