trochę psychologii

dreamstime.com
Co ma wspólnego lubienie siebie z przekonaniem, że coś się powiedzie lub nie? Bardzo wiele, bo jeśli nie posiada się dobrego obrazu siebie, wewnętrzne przekonanie, że spotka mnie porażka jest na porządku dziennym.
Pewien chłopak zwierzył się swemu kumplowi, że jego pasją była gra na pianinie do momentu, gdy pijany ojciec nazwał go babą. Uwierzył w te słowa i odtąd nie dotknął klawiszy. Opinie innych na nasz temat mają kluczowy wpływ na wiarę w możliwości.
W sytuacji, gdy stoimy przed wyzwaniem, odpowiedź na pytanie czy mi się powiedzie jest ściśle związana z tym, co myślimy na swój temat. Czy uważamy się za osobę utalentowaną, czy myślimy, że nic mi nie wyszło do tej pory i tak już pozostanie.
Z pewnością każdy z nas spotkał na drodze osobę, która umie coś tylko trochę, a uważa, że jest w tym super. Czy z taką postawą nie żyje się łatwiej? Jedno jest pewne, nikt z nas nie jest ani super doskonały, ani super nieudaczny.
Spirala
Sposób w jaki kształtujemy mniemanie o sobie jest bardzo prosty. Działa to na zasadzie spirali. Na przykład usłyszeliśmy od kogoś opinię, że nie mamy zdolności językowych. Zaczynamy uczyć się języka. Gdy pojawiają się pierwsze trudności, przypomnimy sobie zasłyszane stwierdzenie. Przyjmujemy je jako prawdę o sobie. Zaczynamy się przygnębiać, więc w rozmowie ze znajomymi narzekamy, że nie mamy zdolności językowych. Pojawia się okazja by powiedzieć coś w obcym języku. Odczuwamy stres i wycofujemy się, bo przyjęliśmy tę niezdolność za fakt. Wszyscy już wiedzą, że jesteśmy kiepscy i tak nas traktują. Nawet, gdy uda nam się zdać test z dobrym wynikiem, większość słyszących nasze wcześniejsze narzekanie powie – Ech, taki dobry wynik, a był taki kiepski z języka.
Czy sytuacja jest aż tak beznadziejna? Oczywiście nie. Warto zdawać sobie sprawę z mechanizmu, który wkręca nas w złą samoocenę i przerywać go w porę. Można pracować nad obrazem siebie, a przez to sprawić, że wzrośnie nasza wiara w to, że może nam się coś udać.
Zmiana
Można rozpocząć od zastanowienia się nad tym: jaką jestem osobą. Warto zapytać o to przyjaciół, rodziców lub kogoś kto dobrze nas zna. Można spisać listę mocnych stron i umiejętności. Nie omijajmy prozaicznych spraw jak np. umiejętność prowadzenia auta, gościnność lub wypełnienie PIT-a. Na marginesie tej listy warto wypisać małe sukcesy. Tu powinny znaleźć się rzeczy takie jak: zaliczony egzamin, zrealizowany pomysł na spędzenie czasu ze znajomymi, przeczytanie ciekawej, ale trudnej książki, wygrany mecz. Nie muszą to być sytuacje z serii wygranie konkursu chopinowskiego.
Porównanie
Kluczem do tego by nie przygnębiać się sobą, jest unikanie porównywania się z innymi. Dlaczego? Zazwyczaj porównujemy się z osobami najlepszymi w danej dziedzinie i zawsze wypadniemy słabo. Oczywiście to nie oznacza, że nie mamy dawać dużo z siebie. Chodzi o to, by umieć dostrzec, zrozumieć i docenić to, że każdy z nas jest inny, wyjątkowy na swój sposób. Każdy coś umie i czegoś nie umie. Ważne jest by to odkryć. Wiedza w tym temacie jest elementem dojrzałości i daje większą wiarę w swoje możliwości.

rys. S.G. opis: Aneta Kołton
1 komentarz »
Dodaj komentarz
-
Archiwa
- Grudzień 2011 (3)
- Maj 2011 (1)
- Kwiecień 2011 (1)
- Marzec 2011 (1)
- Luty 2011 (2)
- Czerwiec 2010 (1)
- Maj 2010 (1)
- Kwiecień 2010 (1)
- Luty 2010 (1)
- Styczeń 2010 (3)
- Listopad 2009 (1)
- Sierpień 2009 (1)
-
Kategorie
-
RSS
Wpisy RSS
Komentarze RSS
Bardzo ciekawy artykuł. Niesamowite, że często nie zdajemy sobie sprawy jak wiele zależy od nas samych