Zależność od sieci, a nasze wartości. Higiena korzystania z social mediów – podpowiedzi, pomysły, pomocne rozwiązania

6 Sty

Zapraszam cię do świata social mediów. Załóż swego avatara, bo czytając ten obszerny wpis, spróbuję odpowiedzieć na pytanie, jak pogodzić twoje wartości z życiem na innym kontynencie jakim są social media?

Jeśli masz dwie minuty, obejrzyj tę reklamę, jeśli nie, czytaj dalej:

Jest to reklama aplikacji Couple, pomagającej budować relacje we dwoje.

Bardzo jestem ciekawa jakie masz uczucia związane z tą reklamą? Ilu z was ona gorszy, ilu zdumiewa, ilu zastanawia. Możecie napisać o tym do mnie lub zostawić swój wpis w komentarzu.

Podejrzewam, że niektórzy z was mogą czuć się zdziwieni. Ale podejrzewam, że młodsze pokolenie uzna tę aplikację za praktyczną. Ze względu na to, że emocje związane z drugą osobą są podobne, gdy rozmawiamy z nią poprzez telefon, skypa lub używamy do tego zaproponowanej aplikacji. Minusem, a zarazem plusem, takiego rozwiązania jest to, że gdy następuje zerwanie relacji, jednym kliknięciem wykasujemy wszystkie wspomnienia. W przeciwieństwie do facebooka, w którym będziemy musieli mozolnie kasować wszystkie wiadomości i zdjęcia, co nie gwarantuje, że facebook nie zawiadomi nas za rok o wspaniałej chwili przeżytej z naszą byłą sympatią.

Nie ulega wątpliwości, że nasz świat się zmienił. Ci, którzy korzystają z social mediów, mieszkają na nowym kontynencie. Na tym kontynencie żyją ludzie z krwi i kości, mają swoje pragnienia, marzenia, smutki i radości. I to jest super! Ale życie pomiędzy realnym, a wirtualnym światem, ma swoje zagrożenia.

Co na to wszystko nasz mózg?

Mamy dwa rodzaje pamięci. Pamięć krótkotrwała (STM – short term memory) – to magazyn pamięci przechowujący stosunkowo niewielką ilość informacji przez kilkanaście sekund. Pamięć długotrwała – wiadomości, które zapamiętujemy na długo.

Pamięć krótkotrwała decyduje co znajdzie się w zasobach pamięci długotrwałej. W pamięci długotrwałej znajduje się nasza wiedza i wspomnienia, które zazwyczaj powiązane są z emocjami.

Pamięć krótkotrwała stanowi pomost pomiędzy pamięcią ultrakrótką, a długotrwałą. W sytuacji nawału wiadomości, informacje docierające do naszych uszu, nie mogą zostać zapisane w pamięci długotrwałej.

Niestety zła wiadomość jest taka, że nasz mózg ma ograniczoną pojemność i niestety źle działa, jeśli zajmuje się wieloma rzeczami na raz.

Jak jest każdego dnia?

Każdego dnia przyswajamy 100 tys. słów dziennie. Do tego przetwarzamy 34 gigabajty informacji każdego dnia. Laptop po tygodniu takiej pracy, by się zawiesił. Mózg się nie zawiesza, ale i tak płacimy wysoką cenę. Cytując za Newsweekiem: – Zmuszeni do przetwarzania docierających ze wszystkich stron informacji, zaczynamy zatracać zdolność do analitycznego, pogłębionego myślenia i odczuwania emocji – mówi dr Dawid Wiener z Zakładu Logiki i Kognitywistyki Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, zajmujący się badaniem wpływu technologii informacyjno-komunikacyjnych na ludzki umysł.

Sieczkę nieistotnych dla nas wiadomości media cyfrowe serwują nam przez cały czas. Dla mózgu taka sytuacja jest nienaturalna. Im bardziej bowiem w magazynie pamięci rozrasta się śmietnik plotek i faktów, tym trudniej znajdować w tym bałaganie wartościowe informacje, które będą wskazówką przy podejmowaniu różnych decyzji życiowych. Czytaj dalej

Reklamy

Potrzebujemy innych ludzi, by odkryć, że istnieją inne światy niż nasz – opowieść wigilijna 2016

23 Gru

Zwiedzając Niewidzialna wystawę w Warszawie dostałam ataku paniki. Wszystko przez to, że musiałam wejść do pomieszczenia, gdzie panowała całkowita ciemność. Trzeba cierpliwie poczekać, by skupić się na pozostałych zmysłach i spokojnie zacząć ich używać.

11728270_xxl

W pierwszym zetknięciu z ciemnością zaczęłam czuć, że zaraz się uduszę i muszę stamtąd wyjść. Starałam się oddychać i skupić na racjonalnym myśleniu. Wsłuchiwałam się w głos przewodniczki i to zaczęło mnie uspokajać. Mówiła pewnie, więc pomyślałam, że doskonale zna wnętrza, które zwiedzamy. Opowiadała gdzie się znajdujemy, na jakie przeszkody możemy się natknąć i jak sobie z nimi poradzić.

Przechodziłam przez kolejne pomieszczenia z grupą ludzi, których nie znałam. Odnajdowanie się w całkowitych ciemnościach sprawiało nam trudność, więc obijaliśmy się o siebie. Spokojny głos w bezpieczny sposób przeprowadzał wszystkich po zagadkowych pomieszczeniach. Nie widziałam przewodniczki, ale weszłam w jej świat. Powiedziała, że jest niewidoma, ale umie przeczytać emaila, napisać smsa i komentarz na facebooku. Do dzisiaj pamiętam jej tembr głosu i opowieści o codziennym życiu, począwszy od nauki, skończywszy na sposobie na segregowanie skarpetek. Doświadczenie to pomogło mi lepiej zrozumieć świat osoby niewidomej.

Potrzebujemy innych ludzi, by odkryć, że istnieją inne światy niż nasz. Każdy na przykład ma swój światopogląd i prawdopodobnie jest on inny niż nasz. Warto go poznać. Posłuchać co inni mają do powiedzenia, zadać kilka dobrych pytań. Podczas rozmowy można odkryć, że istnieje wiele spojrzeń na życie, wiele perspektyw.

Życzę wam, by nadchodzące Święta były dla was czasem otwierania się na innych. Spojrzenia na świat oczami dziadka, dziecka, siostry lub mamy. Byście więcej słuchali, a mniej mówili, byli uważni na potrzeby innych i śmiało pomagali.

Osobiście jestem przejęta dniem urodzin Jezusa. Dla mnie jest to niesamowite, że Bóg zszedł na ziemię, by z nami porozmawiać. Zdecydował się umniejszyć siebie, by poczuć się tak jak my, posłuchać nas, powiedzieć do nas ważne rzeczy, ale co najważniejsze pocieszyć strapionych, uzdrowić chorych, uwolnić więźniów i zbawić. A do tego nie było w tym religijnego obrzędu, ale były relacje, miłość, oddanie, poświęcenie i zaufanie.

Chcąc was zainspirować w ferworze przygotowań, zachęcam zamknijcie na chwilę oczy, niech nastanie ciemność jak na Niewidzialnej wystawie w Warszawie. Zastanówcie się jak się czujecie i co słyszycie wokół siebie. Może to, co usłyszycie doda wam otuchy? Znajoma muzyka, szum wiatru za oknem lub szum gotującej się wody. Otwórzcie oczy, smakujcie życie i radujcie się, bo to wszystko, co się wydarzyło dwa tysiące lat temu, nadal jest mega dobrą nowiną!

Katarzyna Michałowska

Wykorzystanie otwartych danych, plus kilka słów o prawie dostępu do informacji publicznej

20 Gru

Powiedzenie, że pieniądze leża na ulicy nigdy wcześniej nie było tak realne jak dzisiaj. Ktokolwiek wpadnie na pomysł jak wykorzystać generowane przez wybrane instytucje dane i zaspokoi potrzebę społeczną, z dnia na dzień stanie się milionerem.

Prawo dostępu do informacji publicznej

Ilość generowanych danych jest niepoliczalna. Każdego dnia ktoś, gdzieś zapisuje informację o temperaturze, wilgotności, kursie waluty, czasie odjazdu autobusu, kierunku wiatru, popełnionego przestępstwa, miejscu zasadzenia drzewa lub oceny ucznia.

Dane za darmo

W każdej z instytucji znajduje się kilka lub kilkanaście baz danych. Mało tego, te bazy danych zaczynają być udostępniane jako otwarte zbiory, więc każdy je może użyć. Pierwsze kroki stawiają w tym instytucje publiczne. – Projekt Otwarty Gdańsk, to ewenement na skalę Polski – mówi Krzysztof Garski, koordynator projektu Otwarty Gdańsk – Polityka otwartości jest procesem, który polega na udostępnianiu obywatelom danych gromadzonych przez miasto. Gdańsk chce wyjść naprzeciw oczekiwaniom obywateli i ułatwić im drogę dotarcia do informacji publicznych.

Polityka otwartości najprężniej rozwija się w Stanach Zjednoczonych. Trend otwartych danych dotarł do Europy. Przykładem miast, które wprowadziły politykę otwartych danych jest Enschede w Holandii czy Helsinki w Finlandii. Jeśli nasz rząd ten trend zignoruje i będzie blokował transparentność państwa, to niestety stracimy, jako kraj, szansę na rozwój. Czytaj dalej

Jeśli nikt ciebie nie inspiruje, to źle!

14 Kwi

Ostatnio biegałyśmy z Natalią (moją przyjaciółką) po uczelni, bo chciałyśmy nagrywać wywiady ze studentami. Zadawałyśmy pytanie: kto ciebie inspiruje? Okazało się, że był to nasz test na cierpliwość, ponieważ zazwyczaj studenci odpowiadali, że nikt.

9572877_xxl

Byłyśmy na tyle zdesperowane, że podpowiadałyśmy pomysły: może aktor, autor książek, film, a może ktoś z YouTube’a. Niestety, nic to nie dało. Po wielu próbach, znalazłyśmy cztery osoby, które się dla nas wypowiedziały (nagrany filmik poniżej).

Nie wyciągam pochopnych wniosków, ale chcę zachęcić was do zastanawiania się, czy macie osoby, które was inspirują. A jeśli nie macie, to źle. Dlaczego? Aby się rozwijać, trzeba czerpać od autorytetów. Jeśli pozostajemy tylko dla siebie samych, to czeka nas destrukcja.

Ekta, malarz ze Szwecji, pozostawił pewien mural na gdańskiej zaspie. Namalował on narcyza i zostawił o nim opowieść. Narcyz to ktoś, kto nie chce nikomu nic dać i nie chce od nikogo nic wziąć. Taka osoba zjada sama siebie i popada w destrukcję. Dlatego proszę, poszukujcie ludzi, których postępowanie, mądrość, dobro, wiedza, charakter będą was inspirować. A wy starajcie się inspirować innych. Wszystko po to, by wasze życie rozkwitało, charakter wzmacniał się, a sił witalnych przybywało.

Potrzebujemy inspiracji, by się nie wypalić. Jeśli będziemy uczyli się i pracowali tylko dla pieniędzy, to szybko pozbędziemy się energii życiowej. Jeśli nie ma celu w tym co się robi, można czuć się jak maszynka do wykonywania rutynowych zadań. Taka maszynka szybko się zepsuje.

Nie ma nic wstydliwego w podziwianiu innych. Ważne jest to, by podziw poddać ocenie przez pryzmat ideałów, a następnie pod wpływem inspiracji napisać nowe cele dla swego życia.

Zebrane wypowiedzi studentów: Inspiracje

Zdobywana twierdza, konstytucyjne prawo dostępu do informacji publicznej

9 Gru

W ostatnich dniach czytanie konstytucji stało się modne, dlatego przypominam, że rozdział drugi poświęcony jest prawom i obowiązkom obywatela. Znajdziemy tam tematy związane z wolnością polityczną i prawami osobistymi. W części poświęconej wolnościom i prawom politycznym znajduje się zapis ustanawiający prawo dostępu do informacji publicznej.

1349886_l

Informacją publiczną jest każda informacja w sprawach publicznych, nie tylko tych opublikowanych w formie dokumentu. Są to również fakty, w których posiadaniu znajduje się urzędnik, nawet jeśli nie były one jeszcze opublikowane na przykład w Biuletynie Informacji Publicznej.

Prawo do informacji publicznej ma każdy obywatel, co więcej nie musi się tłumaczyć do czego potrzebuje danej informacji.

Czternastodniowe oczekiwanie na odpowiedź jest kłopotliwe dla dziennikarzy, którzy potrzebują wiedzy natychmiastowej. Warto wspomnieć, że jeśli dziennikarzom zależy na czasie, to zdobywają tę informację w inny sposób. Wydobycie i wykorzystanie pozyskanych danych może być wartościowe, w przypadku artykułów publicystycznych lub gromadzenia informacji do prowadzonego dziennikarskiego śledztwa. Informacje pozyskane w trybie dostępu do informacji publicznej, mogą pomagać w ujawnianiu opinii publicznej niegospodarności jednostek organizacyjnych zarządzanych z publicznych finansów lub innych nadużyć związanych z procedurami rządzących. Czytaj dalej

Dwóch chłopaków zapytało czy mogą otworzyć szampana, a było to podczas BarCampa

2 Gru

19714023_xxl

Sala konferencyjna wypełnia się w szybkim tempie, za chwilę na scenie pojawiają się kolejni mówcy. Opowiadają o zastosowaniu IT w projektowaniu przedsięwzięć, edukacji, marketingu, czy rekrutowaniu nowych pracowników. Spotkania o podobnym charakterze odbywają się w całej Polsce. Cechuje je otwartość, bezpłatne dziele się wiedzą, nowe technologie oraz piwna atmosfera sprzyjająca integracji.

Spotkanie ludzi z różnych branż, chcących dowiadywać się więcej na temat zastosowania IT w swoich działaniach, nazywane są w Trójmieście 3campami. Spotkania powstały na bazie BarCampów. – W Trójmieście pierwszy 3camp, wzorowany na BarCampie, zorganizował Mirek Wąsowicz – mówi Krzysztof Moszyk obecny koordynator wydarzenia. – Inicjatywa powstała z chęci robienia czegoś więcej. Nawiązania kontaktów oraz wpisania się w ruch międzynarodowy. Powstało wiele inicjatyw wywodzących się z idei BarCampa, na przykład w Warszawie Aula czy NetCamp w Szczecinie.

Inicjatywa z owocami

Pierwszy BarCamp odbył się dziesięć lat temu w połowie sierpnia w Kalifornii, w biurach firmy Socialtext. Impreza została zorganizowana w niecały tydzień. Wzięło w niej udział 200 osób. Natomiast pierwszy BarCamp w Polsce, odbył się 19 września 2006 roku we Wrocławiu. Wzięło w nim udział około 30 osób. Zagraniczne BarCampy często trwają kilka dni i wymagają zadeklarowania obecności i często są płatne. W Polsce BarCampy trwają zazwyczaj nie dłużej niż kilka godzin. Na ogół nie ma obowiązku rejestracji. Nie są pobierane również żadne opłaty. Program imprezy udostępniany jest w sieci na kilka dni przed. Czytaj dalej

Bierna agresja – oby wasze Święta były tego pozbawione

24 Gru

rf123

Agresja to przekroczenie granicy ciała lub godności drugiego człowieka. Atak, wrzask, naśmiewanie się, przemoc.

Każdy może dostrzec jawną agresję i zwrócić uwagę: Nie rób tak! Ale istnieją przejawy biernej agresji, trudne do wychwycenia i oceny. Milczenie, obojętność, wycofanie się, obmowa za plecami, odmowa współpracy, brak zaangażowania, docinki w formie żartów, sarkazm. O takim rodzaju agresji nikt nie mówi źle, ponieważ są to zachowania społecznie akceptowalne.

Akcja i reakcja

Pomiędzy agresorem i ofiarą zachodzi swego rodzaju interakcja. Osoba stosująca bierną agresję, jakby wyczekiwała wybuch emocji u swojej ofiary. Milczy, obraża się, mówi dwuznacznie, stosuje wymówki, obwinia, manipuluje i robi to do momentu wybuchu zdenerwowania dręczonej osoby.

Mechanizm reakcji na agresję czynną i bierną jest ten sam. Wywołuje w ofierze podburzenie i złość z powodu przekroczenia przez kogoś osobistych granic. Paradoksem jest to, że emocjonalna reakcja obrony wobec czynnego agresora: podniesiony głos, popchnięcie, uderzenie lub szarpanie, każdy przyjmie ze zrozumieniem. Podobny odzew przeciwdziałający biernej agresji, może być odebrany jako nieopanowanie. Czytaj dalej

Pieniądze szczęścia nie dają, bo posiadanie tylko pieniędzy to nieszczęście

23 Gru

Krzysztof Jędrzejewski jest jednym z najbogatszych Polaków. W swoim życiu zatoczył koło i stanął przed wyborem pomiędzy zgorzknieniem a wiarą. Dzisiaj pomaga uzależnionym, świetlicom dla dzieci oraz ludziom na życiowym zakręcie.

Krzysztof Jędrzejewski, Sylwester Nowakowski (prawnik)

Krzysztof Jędrzejewski, Sylwester Nowakowski (prawnik)

Matka Krzysztofa Jędrzejewskiego to religijna kobieta. Ojciec od zawsze ateista. Krzysztof w liceum czyta książkę, pożyczoną od księdza: Taka jest nasza wiara. Mówi, że od tamtej pory uwierzył na serio. Na studiach spotyka grupę wierzących. Razem z nimi poznaje Pismo Święte. Angażuje się we wspólnotę i przestaje chodzić do dotychczasowego kościoła. Po skończeniu studiów, traci kontakt ze wspólnotą, by przez kilka lat dryfować w poszukiwaniu Boga jako wierzący niepraktykujący. Skupia się na rozwijaniu biznesu. Obecnie znajduje się na dwudziestym dziewiątym miejscu listy najbogatszych Polaków Forbesa.

Biznes się kręci

Gdy odbiera dyplom magistra Wydziału Ogrodnictwa na SGGW w Warszawie marzy o prowadzeniu własnej firmy. – Myślałem, że będę prowadził spokojny biznes: kwiatki, ptaszki. Utrzymam rodzinę i to mi wystarczy – opowiada Jędrzejewski. Czytaj dalej

Uczucia oraz zarządzanie poprzez wartości

13 Maj

Na początku maja, dowiedziałam się, że do Trójmiasta przyjedzie Krzysztof Jędrzejewski, by spotkać się z biznesmenami i opowiedzieć im o zarządzaniu poprzez wartości.

foto: Dariusz Franiak

foto: Dariusz Franiak

Jędrzejewski znajduje się na dwudziestym dziewiątym miejscu, na liście najbogatszych Polaków Forbesa. To główny akcjonariusz jednego z największych na świecie koncernów branży górniczej – Grupy Kopex.

Do restauracji Abrahama, w Gdyni, przybyło wiele osób, by posłuchać jego odkryć związanych z byciem dobrym liderem.

Poniżej przytaczam kilka rad wypowiedzianych przez niego podczas spotkania:

1)      Szanuj i zauważaj ludzi. Zainteresuj się ludźmi wokół siebie, nie poprzez ich stanowisko, ale przez pryzmat osoby. Staraj się poznać ich hobby i pasje.

2)      Bądź przejrzysty. Dziel się swoimi doświadczeniami przeżyciami i emocjami.

3)      Bądź wdzięczny za to, co inni robią dla ciebie w twoim zespole. Czytaj dalej

Donald Tusk o poranku w DD TVN

5 Kwi

W sobotni poranek Donald Tusk pojawił  się w programie Dzień Dobry TVN.

Mówił o bezpieczeństwie Polski, wydatkach państwa dla rodzin posiadających dzieci niepełnosprawne, jak również wspomniał o swoim wnuczku, nad którym ubolewa, że ostatnio mniej może spędzać z nim czasu. Premier odpowiadał na pytania zadane przez Kingę Rusin ubraną w granatową sukienkę oraz bardzo wysokie obcasy, jak również Bartosza Węglarczyka, w jasnej koszuli oraz marynarkę w dużą, granatowo-niebieską kratę.

Z tej okazji wszystkim dedykuję wiersz:

Zofia w sobotę wałki nakręca

Mieszkanie sprząta, obiad rozkręca

Dzień dobry, leci w tle

Omdlewa, mówiąc w nie:

Donald, tyś piękny, że aż mnie skręca!